Marta Poznańska

Przewodnik miejski po Krakowie
Zostawmy wszystko i chodźmy na spacer…

Month: Wrzesień, 2013

Miasto za błotem, czyli Zabłocie

Jeśli miało się kiedyś:

– fabrykę cukrów i czekolady,

– fabrykę Piszingerów zajadanych do dzisiaj,

– fabrykę lubianych przez wszystkich lodów „Pingwin”,

– fabrykę wódek krakowskich,

– fabrykę skór i pasków,

– fabrykę siatek, mebli, konstrukcji żelaznych i wyrobów ornamentalnych, której dzieła do dziś podziwiamy w Krakowie,

– hutę szkła,

– młyn i piekarnię,

– najstarszy drewniany budynek mieszkalny Zabłocia z II poł.XIX wieku,

– budynek dawnej rzeźni miejskiej,

– Fabrykę Cudów, czyli Mydła i Kosmetyków…

A pozostało tylko zdjęcie…To to jest zdecydowanie za mało…

/To mój smutny komentarz do miejskiego planu rewitalizacji Zabłocia. W oficjalnym dokumencie jest napisane, że NADRZĘDNYM CELEM REWITALIZACJI ZABŁOCIA JEST UTRZYMANIE NA ZABŁOCIU KLIMATU DAWNEJ DZIELNICY PRZEMYSŁOWEJ. Jak to się ma do tego, że Zabłocie, które nigdy nie było dzielnicą mieszkalną, nagle staje się stolicą apartamentowców i loftów w Krakowie? A po dawnych fabrykach i wyjątkowych miejscach przemysłowych zostaje tylko fotografia…/ To jest zdecydowanie za mało…

Zabłocie utracone czy odzyskane? Spacer śladami najlepszego przemysłu w dawnym Podgórzu

Już w najbliższą niedzielę chcę zaprosić Was na spacer po Zabłociu, który odbędzie się w ramach XII Podgórskich Dni Otwartych Drzwi (zobacz program tutaj: http://podgorze.pl/xii-pdod-pelny-program/). Zaczniemy od historii najdawniejszej, kiedy Zabłocie znajdowało się na trakcie solnym z Wieliczki do Krakowa. Wejdziemy w rozdarte serce Zabłocia – między ruderami po dawnych czekoladowych fabrykach a luksusowymi i drogimi mieszkaniami Garden Residence. Dowiemy się skąd napis na jednej z kamienic „44 men will change this house in 44 weeks”. Podejdziemy pod bramy dawnych „Wódek Krakowskich”. Zobaczymy poziom wody, który osiągnęła Wisła w 1903 r. Dowiemy się ile kosztuje dawna willa Schindlera. Pokażę Wam pozostałości po dawnym młynie, który przetwarzał kiedyś 14 tyś ton zboża rocznie, żeby dostarczać codziennie chleb do ponad 20 piekarni w Krakowie. Będzie pachnieć mydłem i Panią Walewską. Smakować piszingerami. Zdradzę kto mieszka na ostatnim piętrze dawnego „Telpodu”. O tym i wielu innych ciekawostkach opowiem Wam już w NIEDZIELĘ 29 września o godz.13. Start – plac Bohaterów Getta.

Zachowana na tablicy kolejowej historyczna nazwa "Kraków Zabłocie".

Zachowana na tablicy kolejowej historyczna nazwa „Kraków Zabłocie”.

Wawelski zwierzyniec

Spośród zabytków i miejsc wyjątkowych w Krakowie, wzgórze wawelskie kryje w sobie chyba najwięcej niespodzianek. Dziś odkrywamy dla Was jedną z nich. Oto mało kto wie, że pierwszy ogród zoologiczny w Krakowie wcale nie znajdował się w Lasu Wolskim (jak to jest dziś), ale właśnie na Wzgórzu Wawelskim. Tworzył go zwierzyniec królewski, którego fundatorem był król Zygmunt Stary. Król sprowadził na Wzgórze egzotyczne fauny, lwy, lamparty, małpy, wielbłądy i wiele gryzoni. Nie brakowało też ptaszarni! Niestety, kiedy Zygmunt III Waza (wnuk króla Zygmunta Starego) przeniósł stolicę do Warszawy nastał kres wawelskiego zwierzyńca. Dopiero w XX w. działacze Krakowskiego Towarzystwa Przyrodniczego im.Mikołaja Kopernika wpadli na pomysł, aby ogród zoologiczny zlokalizować w Lesie Wolskim, tuż obok klasztoru Kamedułów na Bielanach, 8 km od Starego Miasta. Wynieśli zwierzyniec bardzo wysoko, bo na wysokość 345 m.n.p.m na miejscu tzw. bażantarnii. 6 lipca 1929 r w obecności prezydenta RP prof.Ignacego Mościckiego nastąpiło otwarcie obecnego krakowskiego zoo.

W dniu otwarcia ogrodu znajdowały się w nim: 94 ssaki, 98 ptaków i 12 gadów. Aktualnie w krakowskim zoo możemy spotkać 260 gatunków ssaków, ponad 1500 sztuk zwierząt a powierzchnia zwierzyńca to prawie 17 ha.

***Najnowsze narodziny w krakowskim zoo miały miejsce 17 czerwca 2013, kiedy na świat przyszedł samiec kondora wielkiego***.

Wrzesień - ostatni dzwonek, żeby odwiedzić krakowskie zoo!

Wrzesień – ostatni dzwonek, żeby odwiedzić krakowskie zoo!