Marta Poznańska

Przewodnik miejski po Krakowie
Zostawmy wszystko i chodźmy na spacer…

Month: Październik, 2013

Kaplica MB Częstochowskiej w Lasku Mogilskim

Trafiłam do niej podczas spaceru rowerowego zorganizowanego w ramach festiwalu „Zajrzyj do Huty”. Zajrzałam. Ale mi się tam spodobało! Oto odkryłam w Lasku Mogilskim kaplicę Matki Boskiej Częstochowskiej należącą do parafii św. Bartłomieja. Została zbudowana w podziękowaniu za ocalenie Mogiły i Krakowa od zniszczeń wojennych. Z tą kaplicą wiąże się także pewne zdarzenie – oto grupa lokalnych pielgrzymów przybywających z Częstochowy wydrukowała wizerunek maryjny na zwykłym papierze i przykleiła go do szkła. Dla tego minidzieła zbudowano skrzynkową kapliczkę i w uroczystej procesji przeniesiono do Lasku Mogilskiego, by tam powiesić ją na drzewie. Kiedy wandale zniszczyli obrazek, to, co pozostało, przeniesiono właśnie do tej kaplicy. Obecna kaplica jest drugą, postawiono w latach 70`. Zawieszono w niej dzwon im. Jana Pawła II w 2000 r.

Jeśli podczas letnich lub jesiennych spacerów po Lasku Mogilskim dotrzecie do drewnianej kaplicy, to będzie to na pewno ta.

Kaplica Czarnej Madonny w Lasku Mogilskim.

Kaplica Czarnej Madonny w Lasku Mogilskim.

Św. Florian w Nowej Hucie

Św.Florian jest patronem Krakowa od XV wieku. Ale zasłynął w Krakowie już w XII wieku za sprawą księcia Kazimierza Sprawiedliwego, który nakazał sprowadzić relikwie któregoś świętego z Rzymu, żeby i Kraków, miasto pretendujące do najlepszych, posiadał swojego patrona. Legenda powiada, że biskup rzymski miał zejść do podziemi, gdzie znajdowały się relikwie świętych tego świata i przechadzając się zamyślony rzucił na głos – Który z moich drogich świętych chciałby jechać do Krakowa? Wtedy, miał podnieść rękę do góry i odezwać się św. Florian, który wykrzyczał głośno – Ja chcę! Ja chcę! I w ten sposób dawny wojownik rzymski, obrońca legionistów chrześcijańskich, który w IV wieku poniósł męczeńską śmierć za wiarę, został patronem grodu Kraka. Ale na tym legenda się nie kończy. Oto relikwie świętego zostały starannie przygotowane i wysłane w dostojnym orszaku do Krakowa. Oto będąc już u bram miasta, nagle konie wiozące cenny załadunek, zatrzymały się i nie chciały już powstać. Zdecydowano, że tutaj będzie kres wędrówki relikwii świętego. W tym miejscu stoi do dziś kościół św. Floriana na Kleparzu ufundowany przez krakowskiego biskupa Gedko.

W ikonografii św. Florian jest przedstawiany w rzymskim stroju z naczyniem z wodą do gaszeniach pożarów jako, że został patronem m.in. strażaków.

Św. Florian gasi pożary. Ale nie tylko te o których myślicie, ale też pożary namiętności…Tak! Jeśli jakieś uczucie jest Wam niedozwolone i pali Was ze wstydu, wołajcie św. Floriana!

Ja spotkałam go niedawno, zupełnie przypadkowo podczas rowerowej wycieczki w Nowej Hucie. Stał pod postacią kamiennej przydrożnej XIX-wiecznej figury we wsi Mogiła.

Św. Florian w Mogile.

Św. Florian w Mogile.