Park Zaczarowanej Dorożki

Park znajduje się na Prądniku Czerwonym i jest jednym z najbardziej ulubionych miejsc spacerowych mojego psa. Tereny parku należały do zakonu Dominikanów od czasów średniowiecza (o dawnej własności niech świadczy chociażby biegnąca wokół parku ulica Dominikańska). Wtedy też przepływała przez te tereny rzeka Prądnik co wkrótce zasprzyjało powstaniu tam młynu i stawów rybnych. Stan taki trwał do czasów współczesnych, kiedy w latach 50` odebrano te tereny Dominikanom i upaństwowiono. Kilkanaście lat później rozpoczęto na tym obszarze budowę osiedla mieszkaniowego więc tereny osuszono i co trzeba – zasypano. Ślad po dawnym folwarku dominikańskim pozostał jedynie w postaci brązowoceglastego, zaniedbanego budynku zwanego kiedyś „Żabim Młynem”. I dziś powstaje tutaj nowoczesne osiedle mieszkaniowe, także na miejscu wcześniejszych ogródków działkowych, których kres istnienia nastąpił w 2006 roku. Tuż obok znajduje się ulica Jana Kaczary. Kim był ów jegomość? A tym słynnym zaczarowanym dorożkarzem, który woził zaczarowanym koniem mistrza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego! Poeta rozsławił go przecież w słynnym wierszu „Zaczarowana dorożka”. Słynny fiakier mówiący wierszem mieszkał na Prądniku Czerwonym, stąd i park nazwano Parkiem Zaczarowanej Dorożki.

A tak tłoczono jest w jesiennym parku Zaczarowanej Dorożki.

A tak tłoczono jest w jesiennym parku Zaczarowanej Dorożki.

 

Pozostałość po dawnym Żabim Młynie.

Pozostałość po dawnym Żabim Młynie.