Marta Poznańska

Przewodnik miejski po Krakowie
Zostawmy wszystko i chodźmy na spacer…

Month: Październik, 2015

Browar Lubicz powraca

Jego historia zaczyna się w 1840 roku wraz z przybyciem do Krakowa Rudolfa Jenny (czytaj: Jeny), piwowara z browarniczym wykształceniem, który mimo istnienia już wtedy w stolicy Kraka 6 innych browarów zakłada kolejny. Rozpoczyna warzenie piwa, i z ogromnym sukcesem trwa to kolejne dekady. Jego tradycję kontynuują – Julius August John (czytaj: Jon) a potem jego synowie Rudolf, Alfred i Hugo John na Jan Götz-Okocimskim kończąc. „Piwo John-owskie” zyskuje szybko dobrą sławę, jest lubiane i bardzo znane. Wysyłane aż do Odessy (wyobraźcie sobie specjalne wagony, których wewnętrzne ściany były całe obłożone lodem – po co? Żeby drożdże spały! A piwo schłodzone do 4 st. C mogło spokojnie jechać na zagraniczne promocje;) Ale w konkury z naszym przysmakiem staje browar naszych sąsiadów – oto do karczm wchodzi piwo pilzneńskie. Browar galicyjski musi starać się jeszcze bardziej. Najlepsze czasy świetności Browaru Lubicz to lata 70-90 XIXw. Browar zatrudnia wtedy ponad 20 osób.

Początkiem XXw. skończyła się męska linia rodu John-ów. Browar sprzedano Janowi Götz-Okocimskiemu, który już wtedy miał w swoich rękach browarnię na Podwalu (dzisiejszy CK Browar).

W 1936 r. przychodzi ogólne załamanie rynku, w tym piwowarskiego. Podczas II wojny światowej browar jest pod zarządem niemieckim (Hans Turski pełni w nim zarząd komisaryczny), i warzy piwo głównie na potrzeby armii niemieckiej. Losy powojenne browaru to głównie upaństwowienie i podawanie go z rąk do rąk kolejnych właścicieli aż do 1990r., żeby w 2001r. zamknąć browar całkowicie. Maszyny wywieziono; receptury pozostają właśnością marki Okocim.

Po 14 latach od tamtego momentu browar przy ulicy Lubicz otwiera się na nowo! Dziś warzy się w nim 3 rodzaje piwa.

W odrestaurowanych budynkach dawnego browaru jest dziś resturacya browarna w której możecie skosztować m.in piwa Lubicz Leżak, który jest próbą odtworzenia smaku piwa z najleszych czasów browaru. Idźcie, zwiedzajcie, smakujcie!

http://www.browar-lubicz.com.pl/

Romantycznie, prawda?

Romantycznie, prawda?

Detal architektury.

Detal architektury.

I tylko zasmakuj się!

I tylko zasmakuj się!

Piwowarsko nad nami.

Piwowarsko nad nami.

Stoły z przepysznym słodem podawanym tu z miodem.

Stoły z przepysznym słodem podawanym tu z miodem.

Marcowe, dziś tutaj warzone.

Marcowe, dziś tutaj warzone.

Historia etykiet browaru.

Historia etykiet browaru.

Muzyka będzie tu grała w każdą sobotę.

Muzyka będzie tu grała w każdą sobotę.

Część barowa.

Część barowa.

Ponad 1000 litrów piwa warzy się dziś na potrzeby restauracji.

Ponad 1000 litrów piwa warzy się dziś na potrzeby restauracji.

Słodownia, leżakownia, parownia, dojrzewalnia, ogród warzeń...

Słodownia, leżakownia, parownia, dojrzewalnia, ogród warzeń…

Centrum Szkła i Ceramiki

Moje absolutne odkrycie – Lipowa 3. Widziałam przez szybę (nomen omen), że jest coś tam ładnego, czułam, że warto wejść i zobaczyć, ale zwykle wychodząc z Fabryki Schindlera spieszyłam się i nigdy nie było czasu. Aż w końcu znalazł się! Co kryje się pod Lipową 3? Otóż:

- świat sztuki szklarskiej, który zachwyci każdego – przestrzeń wystawiennicza oraz galeria pełna szklanych i ceramicznych aniołów (krakowskich), pater, dzbanów, kotów, smoków, kafli i wszystkiego co tylko wyobraźnia wymyśli a hutnik w szkle urobi,

- live pokazy ręcznego formowania w szkle,

- wystawa o historii szklarstwa z ekspozycją tradycyjnych narzędzi szklarskich oraz zbiory szkła wzorniczego z całego świata,

- pracownia materiałów budowlanych na bazie cementu romańskiego (w której zapach zapraw tynkarskich, gładzi i farb oraz odlewów detali dekoracyjnych m.in z kamienic krakowskich przenosi nas w świat trudnej sztuki odlewniczej – dzięki której kilka zacnych kamienic zostało odnowionych w Krakowie).

Miejsce nieodkryte i kruche… Wyobraźmy sobie na ile tysięcy szklanych okruchów rozbijają się nagle te wszystkie nagromadzenie tam szkła…Takich kolorów jeszcze nigdzie nie widziałam w jednym miejscu – od kobaltów, przez blade pomarańcze po soczyste zielenie.

Dyżurny hutnik Centrum, Pan Andrzej Czaja, bez względu na porę roku pracuje zawsze w temperaturze powyżej 1000 st C. Pokaże Wam jak tworzyć w szkle. Dziś urobił, wyrzeźbił, stworzył dla nas (każde słowo będzie odpowiednie do tej arcytrudnej sztuki) dzban na wodę i figurę kota. Pokazy odbywają się od pon – pt od 10-17 (bilet kosztuje 14 zł).

W galerii ceny są bardzo przystępne – absolutnie świetny pomysł na prezent. Dostać karafkę, anioła czy paterę z logo Lipowa 3 gwarantuje zachwyt.

Wszyscy na Lipową 3 marsz!

Dostojne.

Dostojne.

Żółto mi.

Żółto mi.

Absolutnie dostojna.

Absolutnie dostojna.

Genialne!

Genialne!

Ceramiczne dzieła.

Ceramiczne dzieła.

Taki orange.

Taki orange.

Krakowskie, wiadomo.

Krakowskie, wiadomo.

/Powyższe zdjęcia pochodzą z fan page Centrum Szkła i Ceramiki na Facebook`u)/.

W odlewie.

W odlewie.

Forma.

Forma.

Takie rzeczy.

Takie rzeczy.

Tworzy się dzban.

Tworzy się dzban.

Precyzja.

Precyzja.

Można było dmuchnąć.

Można było dmuchnąć.

A z kim tam mogłam być jak nie.

A z kim tam mogłam być jak nie.