Bronisław Chromy i jego smoki, psy i sowy

by marylapersona

Pewnie każdy z Was smoka wawelskiego widział. O psie Dżoku słyszał. Ale sowę mało kto spotkał. Chodzi o rzeźby artysty współczesnego, którego dzieła możemy spotkać w całej Polsce. Dla Krakowa wyrzeźbił Smoka Wawelskiego obok Smoczej Jamy. Oddał hołd jednemu z najwierniejszych psów krakowskich – Dżokowi, który przez rok czekał na swojego właściciela w miejscu w którym ten miał wypadek i zginął. I w końcu – przyozdobił nasze krakowskie Planty kamiennymi sowami. Ale kto dziś zwraca uwagę na niszczejącą i starzejącą się sowę pod Wawelem? Rzeźba została ukończona w 1961 roku. Sowie-mamie towarzyszyło dziecko-sowa. Niestety zostało skradzione. Podobno przyozdobiło ogród jakiegoś krakowskiego „kolekcjonera”.

Mama-sowa stoi dziś sama na Plantach. Przechodząc obok niej – tuż pod Wawelem, naprzeciwko Duchownego Seminarium Archidiecezji Krakowskiej – pozdrówcie ją. Mądrości nigdy dość!

Warto zajrzeć do autorskiej galerii Bronisława Chromego na Woli Justowskiej w Parku Decjusza: http://bronislawchromy.pl/index.html

Tego smoka każdy zna.

Tego smoka każdy zna.

 

Najwierniejszy z wiernych. Symbol psiej wierności.

Najwierniejszy z wiernych. Symbol psiej wierności.

 

Samotna mama-sowa.

Samotna mama-sowa.