Podgórze jest fancy

by marylapersona

Inauguracja mojego bloga o Krakowie zbiegła się ze spotkaniem ze Stowarzyszeniem Podgórze (http://podgorze.pl/) Oto już za półtora miesiąca Podgórze ponownie otworzy swoje  magiczne miejsca dla wszystkich chętnych i zaprosi na XII Podgórskie Dni. Przez 3 dni będzie można wsiąknąć w Podgórze, przeniknąć nim, zachłysnąć się albo po prostu dać się oczarować. Mieszkałam na Podgórzu 2 lata na ulicy Potebni. Tuż przy kościele św. Józefa. Między biciem dzwonów a co środowym  graniem w pobliskiej szkole muzycznej.

Chcę troszczyć się o blog w każdą środę i sobotę. Podsuwać Wam ciekawostki o Krakowie i nie tylko. Chcę zabrać Was na dłuuugi spacer po Krakowie. Ilość stron pamiętnika do zapisania – nieograniczona. A dlaczego pisanie o Krakowie zaczynam od Podgórza? Ponieważ Podgórze jest magiczne

Historia prawobrzeżnej części Wisły sięga czasów najdawniejszych. Położona jest częściowo na stokach wapiennych Krzemionek. Widocznym śladem tego jest kopiec Krakusa, gdzie miał być pochowany legendarny założyciel Krakowa w kurhanie usypanym przez jego synów  na wzgórzu Lasoty. Widok z 16-metrowego kopca Kraka uważam za najbardziej genialny spośród pozostałych widoków kopcowych.  Widać Kraków jak na dłoni.

Wiem, że kondycja kopca jest coraz słabsza. Ludzie wspinają się tam na rozmaite okazje. I te wspinaczki nie sprzyjają utrzymaniu konstrukcji kopca. 4 rodzaje pogody i częste deszcze. To wszystko sprawia, że ziemia na kopcu się osuwa. Od zawsze mówi się, że kopiec ma 16 metrów. Ale czy rzeczywiście ciągle tyle ma?

Ktoś podsunął pomysł, żeby na święto Rękawki powtórzyć sposób sypania kopca – niech każdy uczestnik święta przynosi w rękawach (albo chociaż w dłoniach) trochę ziemi i usypuje, dokładnie tak jak zrobiono to w VII wieku. Niech nasz kopiec trwa!

Z wieży kościoła św.Józefa w Podgórzu - genialnie!

Z wieży kościoła św.Józefa w Podgórzu – genialnie!